anandgelfand

Prosto z Moskwy – część trzecia

| 0 comments

Druga połowa meczu już była ciekawsza.

W kolejnej partii Gelfand znowu gra białymi i wybiera bardzo ciekawy wariant (6. c5 i 7. Hc2). Vishy nie reaguje najlepiej i po debiucie dostaje nieprzyjemną pozycję, której charakter zdecydowanie bardziej odpowiadał Gelfandowi. Po bardzo słabym 23… g5?

jego pozycja szybko się rozsypuje i niestety dla nas Gelfand obejmuje prowadzenie.

3-4

i nasza sytuacja zrobiła się nieciekawa. Jasne było, że niewiele będzie w tym meczu partii rezultatywnych, więc każda wygrana była na wagę złota.

Noc przed partią nr 8 była dla nas najdłuższą w czasie całego meczu, ponieważ bardzo chcieliśmy, żeby Vishy odrobił straty już w tej partii, a do tego za bardzo nie mogliśmy się zdecydować jaki wariant wybrać. W końcu zdecydowaliśmy się na 1.d4, a finalna decyzja zapadła o … 5 rano podczas spaceru wokół Kremla, na który wybraliśmy się w gronie sekundantów. Trzeba przyznać, że było to kolejne ciekawe doświadczenie jakie zdobyłem w roli sekundanta 🙂

Wracając do partii – Gelfand nie powtórzył wariantu znowu i wybrał 3… c5. Przygotowaliśmy na to rzadko grane ustawienie z Se2-c3. Partia bardzo szybko zaostrzyła się, Gelfand popełnił jednak fatalny błąd 14… Hf6??. Nie zauważył, że po  17.Hf2

jego hetman jest w pułapce. Straty szybko obronione!

4-4

i jak to skomentował mój kolega „mecz przypomina walkę bokserską, pierwsze rundy zawodnicy się badali, potem dali sobie po razie i walka trwa dalej” 🙂

W kolejnej partii zdecydowaliśmy się na zmianę debiutu i Vishy zagrał Obronę Nimzowitscha. Szybko jednak poprzestawiał kolejność ruchów i dostał bardzo ciężką pozycję bez pary gońców. Gelfand chyba niepotrzebnie zaczął forsować wydarzenia 19.c5?! i stracił część ze swojej przewagi. Ostatecznie udało się czarnym ustawić twierdzę nie do przebicia – kolejny remis.

4,5-4,5

Przed 10 rundą mieliśmy dylemat – powtórzyć 1.d4, które przyniosło nam sukces czy może spróbować znaleźć coś nowego w 1.e4?! W końcu zdecydowaliśmy się na drugą opcję i wybraliśmy 3. Gb5. Gelfand znowu okazał się fantastycznie przygotowany i zaskoczył już w 5 ruchu wybierając prawie nie grane  e5!?

Partia szybko przeszła do końcówki, którą uznawaliśmy za minimalnie lepszą dla białych. W praktyce jednak czarne szybko rozwiązały problemy.

5-5

 i jasne było, że mecz rozstrzygnie się w samej końcówce. W takiej sytuacji bardzo istotne jest jak zawodnicy i ich zespoły radzą sobie z presją. Wg. mnie właśnie teraz zaczęło wychodzić doświadczenie jakie my i przede wszystkim Vishy zebrał podczas poprzednich meczów. Patrząc na mecz z perspektywy kilku dni od jego zakończenia, wydaje mi się, że właśnie w tym momencie szala zaczęła się przechylać na naszą korzyść.

W przedostatniej partii granej klasycznym tempem udało nam się zaskoczyć Gelfanda rzadko granym 8… Gd7!?, po którym wpadł on w długi namysł. Nie był jednak w stanie wymyślić niczego przekonywującego i Vishy spokojnie wyrównał i partia zakończyła się remisem.

5,5-5,5

Kolejny dylemat jaki mieliśmy dotyczył ostatniej partii, a mianowicie jak do niej podejść. Wiadomo, że gra białymi w ostatniej partii daje pewien komfort, jednak z drugiej strony trzeba uważać, żeby nie podjąć nadmiernego ryzyka. Tak się stało np. w ostatnim meczu, kiedy to Vishy wygrał czarnymi z Topalovem, dzięki czemu obronił tytuł bez konieczności grania tiebreaku.

Zdecydowaliśmy się po raz kolejny na 1.e4, tym razem jednak zmieniliśmy w stosunku do poprzedniej partii (5.d3). Gelfand znowu zagrał nowy ruch (6… d6). Byliśmy jednak na to przygotowani i po ciekawej sekwencji ruchów (7. e5 i 8. h4)

w moim przekonaniu Vishy osiągnął przewagę. Gelfand zdecydował się na interesujące 10… c4

Prawdopodobnie Vishy powinien zagrać 12. Hg3! , dzięki któremu mógł zachować inicjatywę. W zamian zdecydował się on wygrać kolejnego piona, jednak Gelfand posiadał wystarczającą inicjatywę i partia skończyła się remisem, który oznaczał, że do wyłonienia Mistrza Świata potrzebna będzie dogrywka!

 A o dogrywce napiszę w kolejnej części – już jutro!

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.