anandgelfand

Prosto z Moskwy – część druga

| 1 Comment

I tak rozpoczął się mecz.

Pierwsza partia i pierwsze zaskoczenie przygotowane przez GelfandaObrona Grunfelda. Oczywiście poświęciliśmy trochę czasu na analizę tego debiutu ( mimo, że Gelfand do tej pory nie zagrał w nim chyba ani jednej partii czarnymi!), ale jasne było, że skupiliśmy się na otwarciach, które stosował on do tej pory. Przygotowaliśmy mniej znany wariant, licząc, że uda się choć w małym stopniu zaskoczyć Gelfanda. Wydaje mi się, że to się udało i Vishy uzyskał przewagę czasową. Zagrał jednak dość nierozważne 15. Gg5?!

( zamiast tego Gf4! i czarne ciągle miałyby pewne problemy do rozwiązania) i Gelfand komfortowo wyrównał, a nawet uzyskał małą przewagę. Na szczęście po kilku ruchach pozycja się uprościła i partia zakończyła się remisem.

½ – ½

I od początku wiedzieliśmy, że czeka nas dużo pracy, żeby znaleźć jakieś idee w Grunfeldzie. W takich sytuacjach zaskoczenia wg. mnie bardzo ważne jest, żeby wybierać debiuty i warianty mądrze ponieważ jasne jest, że nie da się w kilka dni wykonać takiej pracy jaką przeciwnik wykonał w kilka miesięcy. Podczas dnia wolnego, który czekał nas po 2 partii, skupiliśmy się więc na szukaniu małych idei, które zapewniłyby Vishemu grywalną pozycją.

Zdjęcie z zasobów www.ChessDom.com

W 2 partii z kolei nam się udało zaskoczyć przeciwnika wyborem debiutu, który przygotowaliśmy na mecz. „Słowian z a6-e6” czy jakkolwiek inaczej nazwać plan czarnych, pozwolił Vishemu na łatwe wyrównanie.

1-1

Kolejna partia i kolejny Grunfeld – tym razem zdecydowaliśmy się na wariant 3. f3, na który Gelfand reaguje mniej znaną kontynuacją 8… e5. Mimo, że Vishy dostał w partii pewną przewagę to niestety nie udało mu się tej partii wygrać. Wybór Gelfanda był dla nas jasnym znakiem, że przygotował on Grunfelda bardzo starannie. Wydawało się nam też, że będzie robił wszystko aby zaskoczyć nas jak najwcześniej – jasne jest, że element zaskoczenia w meczach o , którym towarzyszy ogromna stawka, jest ogromnym atutem.

1 ½ – 1 ½

W 4 partii Vishy także powtarza swoją kontynuację, Gelfand zmienia w stosunku do poprzedniej partii ( 10.Hc2), ale szybko zostaje zaskoczony rzadziej granym 10…e5 .

 Vishy otrzymuje wyrównaną pozycję i partia kończy się remisem. Przed kolejnym dniem wolnym jest

2-2

A chyba jedynym wygranym póki co jest … czarny kolor, z którego utrzymaniem żaden z graczy nie ma raczej większych problemów. Nie jest to jednak zaskakujące dla współczesnych szachów, ponieważ jasne jest, że łatwiej wyrównać grę czarnymi niż uzyskać przewagę białymi.

W 5 partii zdecydowaliśmy się sprawdzić co ekipa Gelfanda przygotowała na 1.e4. Stwierdziliśmy, że da to nam więcej informacji i dzięki temu będzie nam łatwiej zaskoczyć przeciwnika. Okazało się, że także i tu czekała na nas niespodzianka w postaci Sveshnikova , w którym Gelfand zagrał przed meczem zaledwie kilka partii. Białe dość szybko straciły jakiekolwiek szanse na przewagę i padł szybki remis.

2,5 – 2,5

 i nasza sytuacja była o tyle trudna, że i w 1.d4 i 1.e4 czekały na nas niespodzianki. Z drugiej strony mieliśmy w tym momencie jasny obraz, jeśli chodzi o debiuty jakie przygotował na ten mecz Gelfand. Dzięki temu łatwiej nam było dobrać taktykę na kolejne partie białymi.

Następna partia i Gelfand zmienia wariant na 6. Hc2. Byliśmy na to dobrze przygotowani i dzięki silnej nowince ( 14… 0-0!)

 Vishy pewnie wyrównuje i osiąga łatwy remis.

3-3

i pierwsza połowa wyrównanego meczu zakończona.

Zdjęcie: Eric  Van Reed

O tym jak wyglądała druga połowa (dziś wiemy, że ciekawsza) napiszę w kolejnej części mojej relacji – już jutro.

One Comment

  1. Czy to Anand był w gorszej formie, czy też Gelfand znalazł takie pozycje w których Anand czuł się źle?

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.