anandgelfand

Dogrywka

| 0 comments

No i stało się. Po kolejnej nieciekawej partii padł szybki remis i doczekaliśmy się, że Mistrza Świata w szachach wyłonimy w dogrywce, gdzie głównym kryterium będzie, który zawodnik opanuje swoje nerwy.

W środę o 10 czasu polskiego zawodnicy zasiądą do czteropartiowego meczu z tempem 25 minut + 10 sekund za posunięcie dla każdego z nich.  Jeżeli ten mecz się rozstrzygnie, to zagrają kolejny dwupartiowy mecz – tym razem w szachach błyskawicznych – 5 minut + 3 sekundy za ruch dla zawodnika. Jeżeli w tym meczu będzie remis, to zostanie on powtórzony jeszcze czterokrotnie.

Dopiero, gdy te 10 partii nie wyłoni zwycięzcy Armagenddon (5 minut dla białych i 4 dla czarnych, jednak biały musi wygrać partię)  już na pewno spowoduje, że poznamy nowego mistrza.

Zapowiada się najciekawszy moment w całym meczu. Można postawić też pytanie trochę prześmiewcze: „Czy nie należało od razu przejść do dogrywki?

A my spotkamy się tego dnia z GM Grzegorzem Gajewskim, który przeprowadzi nas przez te pojedynki, starając się nadążyć za zawodnikami.

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.