anandgelfand

Czy jutro się dowiemy?

| 1 Comment

Już jutro Viswanathan Anand będzie miał okazję pokazać, czy to co o nim powiedział Kasparow jest prawdą. Gra białymi w ostatniej – dwunastej – partii meczu o Mistrzostwo Świata. Przewaga koloru, doświadczenia oraz świadomość u Gelfanda, że w partiach szybkich Vishiemu nikt nie dorówna może powodować, że Pretendent zasiądzie do ostatniej partii na „miękkich” nogach. Poprzednie partie pokazały, że Gelfand bardzo żywiołowo, a raczej kolorowo, reaguje na wszelkie zaskoczenia ze strony Mistrza Świata i możemy być pewni, że na ostatnią partię sztab, którego członkiem jest Radek Wojtaszek, na pewno przygotował jakąś bombę. Jaką i czy zostanie użyta – dowiemy się już jutro.

Z drugiej strony Gelfand doszedł aż to gdzie jest na równym stanie punktowym, wcale nie będąc gorszy. Praca w domu została odrobiona i każdego dnia widzimy, że nabiera on coraz więcej ogrania w tego typu meczach. Poza tym w szachach szybkich tez nie jest najgorszy. Szczególnie, że u Ananda nie widać polotu, jaki miał jeszcze kilka lat temu.

Kto wie, jak się zakończy jutrzejsza partia? Każdy z zawodników ma na nią na pewno jakiś pomysł. Na pewno można odłożyć na bok rankingi, zapomnieć o poprzednich 11 partiach, bo ta jedna się tylko liczy. Jutro zobaczymy pojedynek umysłów oraz charakterów, a warunkiem koniecznym, ale nie dostatecznym, jest bezbłędne przygotowanie i zachowanie zimnej krwi. Kto kogo sprowokuje? Czy zobaczymy wreszcie partię, gdzie naprawdę poleje się krew? Tej krwi nam brakuje, tak jak brakuje czegoś, co po tym meczu moglibyśmy zapamiętać. Chyba że nudę…

Od godziny 13:00 naszego czasu zaczniemy fascynować się grą dwóch zawodników, z których na koniec tylko jeden wyjdzie z sali zadowolony. Czy to już będzie poniedziałek?

Tego wszystkiego dowiemy się jutro prowadzeni przez GM Krzyska Bulskiego oraz IM Marcina Tazbira, którzy w ten emocjonujący dzień spotkają się z nami „na transmisji”. W tym czasie nasi pozostali komentatorzy będą walczyć o honor w meczu z Ukrainą. Może wreszcie wygrają?

One Comment

  1. Jutro okaże się czy „król jest nagi” i przygotowanie komputerowe ‚zabiło’ szachy na najwyższym poziomie, podobnie jak swojego czasu ‚zabiło’ grę korespondencyjną. To co obserwuję, to walkę Ananda z przygotowaniem komputerowym Gelfanda i jego sztabu, który rzeczywiście odrobił lekcje i przygotował się na wiele wariantów, o czym świadczy szybkie tempo jego odpowiedzi w meczu. Pytanie jest takie, czy sztab Ananda znajdzie taką ścieżkę, gdzie obaj gracze będą mieli szanse grać samodzielnie, nie musi być to bomba.

Dodaj komentarz

Required fields are marked *.